Forum Kibiców Lecha Poznań: Artroskopia kolana, szpital, lekarze - Forum Kibiców Lecha Poznań

Skocz do zawartości

Forum Kibiców Lecha Poznań używa plików cookie i podobnych technologii m.in. w celach: świadczenia usług, statystyk. Aby wyłączyć to powiadomienie, kliknij przycisk:    Zamknij
Zamknij
  • 11 stron +
  • 1
  • 2
  • 3
  • Ostatnia »
  • Nie możesz napisać tematu
  • Nie możesz odpowiedzieć

Artroskopia kolana, szpital, lekarze

#1 Użytkownik nie jest zalogowany   euskadi 

  • Użytkownik
  • Grupa: Zarejestrowani
  • Rejestracja: 05.03.2007
  • Skąd:Wilda

Napisano 21.06.2011 - 21:31

Niestety nastała chwila której się obawiałem i której za wszelką cenę chciałem uniknąć. Kolano podziękowało mi za wieloletnią współpracę i ogłosiło: "ostry uraz łąkotki przśrodkowej z blokiem MM" - nie wiem co oznacza zwłaszcza to MM ale boli jak cholera, noga zatrzymała się pod kątem 90 stopni i ani drgnie. Pierwsza wizyta na ul. Szwajcarskiej zakończyła się gipsem i skierowaniem do ortopedy. Kiedy już zadzwoniłem do wszystkich, których znam, a którzy mieli już ów problem dostałem namiary na kilku doktorów, których nazwisk celowo nie podaję. Wykonałem stosowne połączenia i . . . aby za długo i zbyt drastycznie nie opisywać : wizyta prywatnie w klinikach, konsultacje ale nikt nie podał ile i jakich, a następnie operacja. Państwowa we wrześniu, prywatna za dwa dni 3500-9000zł w zalezności od doktora i kliniki. Pytanie, prośba, cokolwiek... czy ktoś z Was miał taki problem i jak zdołał go rozwiązać. Powoli zaczynam dojrzewać do położenia sie w prywatnej klinice ów doktorów i mieć to z głowy, już niestety innego wyjścia chyba nie widzę. Za każdą radę dziękuję.

#2 Użytkownik nie jest zalogowany   Luksus 

  • Fanatyk
  • Grupa: Zarejestrowani
  • Rejestracja: 20.01.2005

Napisano 21.06.2011 - 22:01

Nie zazdroszczę. Bujam się z tym zjawiskiem od prawie 2 lat. Łękotka zawija mi się pod rzepkę. Noga blokuje się w mało komfortowych sytuacjach, ale mam prostą metodą na odblokowanie- dociągnięcie nogi tak by pięta dotykała pośladka. Spróbuj też pouciskać na kolano od boków.
Z tego co wiem to na Degi (Wilda) na plastykę łękotki czeka się coś przeszło rok. Uświadomił mnie to ortopeda u którego wylądowałem gdy cały cyrk się zaczął (skręciłem nogę w kolanie podczas gry w piłę). Jednakowoż poinformował mnie, że jak położę mu na stół 3 500 PLN brutto to w każdej chwili mi to zrobi- i tak bujam się z tym do dziś :) Na to się nie umiera, ale gdy ktoś lubi sport to może czasami sprawiać dyskomfort. Nie wspomjinając o totalnej blokadzie kolana...

#3 Użytkownik nie jest zalogowany   fly 

  • Użytkownik
  • Grupa: Zarejestrowani
  • Rejestracja: 27.05.2011

Napisano 21.06.2011 - 22:07

Dwa razy przechodziłem już artroskopie kolana! Raz prywatnie a raz na kasę chorych. W Artrosie taka przyjemność 1900 zł, wiec myślę że cena nie jest najgorsza. Drugi raz prywatnie w szpitalu w Obornikach! Leczyli mnie tam z pół roku, aż nie zrobiłem prywatnie usg. Przyniosłem opis i miałem artroskopie po tyg.

#4 Użytkownik nie jest zalogowany   klap 

  • Użytkownik
  • Grupa: Zarejestrowani
  • Rejestracja: 15.08.2006

Napisano 21.06.2011 - 22:42

Ja miałem artroskopie kolana pod koniec marca w Kościanie. Zacząłem chodzić prywatnie do ortopedy który pracuje tam w szpitalu. Obadał, obejrzał i za 3 tygodnie już miałem załatwioną artroskopie :) Nic mu nie dawałem w łapę tylko po prostu chodziłem później do niego na wizyty po chorobowe prywatnie, jakieś 400-500 zeta może. Lepsze to niż wydawać prywatnie na operacje tyle kasy :)Jeśli chcesz to namiar mogę Ci podać, ale to do Kościana byś musiał jeździć... Mój kumpel znowu poszedł Lewandowskiego (przyjmuje prywatnie w Puszczykowie chyba, 100 wizyta) i on też pracuje w tym szpitalu i jest bodajże ordynatorem. Może u niego byś załatwił na kasę chorych tak samo jak ja załatwiłem u tamtego :)Ale tu pewności znowu nie mam... Jak co to pisz śmiało :)

#5 Użytkownik nie jest zalogowany   euskadi 

  • Użytkownik
  • Grupa: Zarejestrowani
  • Rejestracja: 05.03.2007
  • Skąd:Wilda

Napisano 21.06.2011 - 22:52

dzięki za odpowiedzi
Luksus,
W chwili obecnej nie ma mowy o próbie odblokowania, kiedy lekarz na urazówce na Szwajcarskiej próbował mi ją "nastawić" mało co nie zabrudziłem kozetki :) noga ani drgnie, ruchy swobodne ograniczone do miniumum, a ostatnią atrakcją są wysięki w okolicach podkolanowych. Podziwiam Ciebie, że funkcjonujesz z tym dwa lata, ja nie mogę postawić stopy na podłożu, mam ją pod katem 90 stopni tak jak się zatrzymała. Ale rzeczywiście ruch do pośladka jest możliwy ale u mnie nie skutkuje nastawieniem. Co do szpitala im. Degi dokładnie wszyscy lekarze do których miałem namiary pracują tam ale wszyscy zapraszają na wizytę w swoich klinikach, a pytanie o wizytę państwową kwitują "operacja wrzesień".


fly,
Artos nie był brana pod uwagę więc dzięki za namiary, cena rzeczywiście niższa tylko napisz czy ta klinika Tobie pomogła czy była jak piszesz konieczna druga operacja no chyba, że była wynikiem dalszego uprawiania sportu :)

jako ciekawostkę dodam jesze ,że lekarze do których dotarłem pracują w wiekszosci na jednym oddziale i każdy twierdzi iż pozostali są patałachami :) wolny rynek jest brutalny :)

#6 Użytkownik nie jest zalogowany   euskadi 

  • Użytkownik
  • Grupa: Zarejestrowani
  • Rejestracja: 05.03.2007
  • Skąd:Wilda

Napisano 21.06.2011 - 22:57

Wyświetl postUżytkownik klap dnia 21.06.2011 - 22:42 napisał

Ja miałem artroskopie kolana pod koniec marca w Kościanie. Zacząłem chodzić prywatnie do ortopedy który pracuje tam w szpitalu. Obadał, obejrzał i za 3 tygodnie już miałem załatwioną artroskopie :) Nic mu nie dawałem w łapę tylko po prostu chodziłem później do niego na wizyty po chorobowe prywatnie, jakieś 400-500 zeta może. Lepsze to niż wydawać prywatnie na operacje tyle kasy :)Jeśli chcesz to namiar mogę Ci podać, ale to do Kościana byś musiał jeździć... Mój kumpel znowu poszedł Lewandowskiego (przyjmuje prywatnie w Puszczykowie chyba, 100 wizyta) i on też pracuje w tym szpitalu i jest bodajże ordynatorem. Może u niego byś załatwił na kasę chorych tak samo jak ja załatwiłem u tamtego :)Ale tu pewności znowu nie mam... Jak co to pisz śmiało :)



Jeśli możesz to poproszę o namiar na Puszczykowo, jest pewien temat w tym szpitalu ale nie wiem na ile poważnie go traktować i każdy sygnał jak i kontakt tam jest na wagę złota. Dziękuję.

#7 Użytkownik nie jest zalogowany   thehudoo 

  • Użytkownik
  • Grupa: Zarejestrowani
  • Rejestracja: 08.03.2010
  • Skąd:SM

Napisano 22.06.2011 - 14:49

Odezwij się do kolegi czehu z forum. On miał robioną rekonstrukcję wiązadeł miesiąc temu i był mega zadowolony. Robił ją w Poznaniu na Chwaliszewie (koło Starego Rynku). O ile się nie mylę to na kasę chorych. Prędzej robił na Przybyszewskiego chyba to mu kaszane odwalili.

#8 Użytkownik nie jest zalogowany   fly 

  • Użytkownik
  • Grupa: Zarejestrowani
  • Rejestracja: 27.05.2011

Napisano 22.06.2011 - 15:34

Byłem bardzo zadowolony z Artrosa. 2 godziny w klinice i już jedziesz do domu! Z mojej strony jak najlepsza opinia. Paru moich kolegów z drużyny też miało tam zabiegi i do dzisiaj graja w piłkę

#9 Użytkownik nie jest zalogowany   czehu 

  • Fanatyk
  • Grupa: Zarejestrowani
  • Rejestracja: 10.05.2007

Napisano 22.06.2011 - 15:45

Ja swoje kolano robiłem w Endomedicalu na Chwaliszewie u dr. Spichalskiego. Jeżeli chodzi o zabieg bardzo konkretny gość, zrobił wszystko tak jak trzeba. Zabieg rekonstrukcji robiłem na kasę chorych więc musiałem czekać około 6 miesięcy. Nie wiem jak to będzie wyglądało w Twoim przypadku. Miałem przed zabiegiem jedną wizytę, za którą zapłaciłem 100 zł.
1,5 roku przed rekonstrukcją miałem wykonywaną artroskopię w Szpitalu im. Degi na 28 czerwca. Najpierw musiałem zapisać się tam do ortopedy, potem bodajże po tygodniu miałem wizytę. Wizyta jak to wizyta, kto pierwszy ten lepszy więc około 7 rano musiałem się zameldować się w szpitalu, żeby wejść około 10 do gabinetu :) Ortopeda stwierdził, że mam mieć wykonaną artroskopię i dał mi skierowanie na zabieg. Po 2 tygodniach dostałem telefon, że następnego dnia mam pojawić się w szpitalu. Po artroskopii jak zeszło mi znieczulenie miałem straszne bóle przez około 5 godzin, potem przeszło. Ogólnie było tam byle jak. Trzeba samemu się dopytywać potem co i jak, bo jedyne co Ci pokażą to jak masz chodzić o kulach i 3 minuty ćwiczeń :) Miałem zgłosić się po pół roku na rekonstrukcję, ale okazało się, że już skończyły się pieniądze z NFZ.
W Endomedicalu było bezboleśnie, w przyjemnych warunkach. W ogóle szybciej do sprawności wracam po tej rekonstrukcji niż po artroskopii:)

Użytkownik czehu edytował ten post 22.06.2011 - 15:54


#10 Użytkownik nie jest zalogowany   robzon91 

  • Użytkownik
  • Grupa: Zarejestrowani
  • Rejestracja: 01.02.2009

Napisano 22.06.2011 - 22:58

Ja także skręciłem kolano podczas gry w piłkę, ale gdy pojechałem na pogotowie lekarze stwierdzili, że to nic takiego i wystarczą okłady z altacetu i lodu. Po 2 miesiącach gdy woda się wchłonęła kolano nadal bolało. Poszedłem prywatnie oczywiście do dr. Ratajczaka który stwierdził, że mam zerwane więzadło przednie krzyżowe. USG, Rezonans magnetyczny i 17 maja miałem robioną artroskopie w szpitalu w Nowym Tomyślu. Wszystko ładnie pięknie po za małym incydentem, po znieczuleniu w kręgosłup nadal czułem nogi i podnosiłem je do góry. Lekarza sie dziwili i uśpili mnie ogólnie. Ogólnie pozytywnie, więcej dowiadywałem się od pielęgniarek niż od lekarzy. Gdy znieczulenie puściło dostawałem chyba ketonal na ból i nie było źle. Obecnie mam termin na 20 września na rekonstrukcje, ale to i tak jestem wciśnięty na siłe.

#11 Użytkownik nie jest zalogowany   PP 

  • Fanatyk
  • Grupa: Zarejestrowani
  • Rejestracja: 11.10.2005

Napisano 22.06.2011 - 23:08

http://www.klinikaar...lski/index2.htm - brat miał artroskopię tam robioną na NFZ. Dokładnie szczegółów nie znam bo go nie ma w Poznaniu i nie często z nim w ogóle rozmawiam. Wiem, że był i jest zadowolony.

#12 Użytkownik nie jest zalogowany   hadji 

  • Fanatyk
  • Grupa: Zarejestrowani
  • Rejestracja: 01.04.2007

Napisano 23.06.2011 - 09:37

Ja miałem 27 maja robioną artroskopię w szpitalu przy ul. Szwajcarskiej, czy jak kto woli Kurlandzkiej. Też czekałem pół roku. Przyjęcie w czwartek, operacja w piątek, sobota do domu. W samym szpitalu totalny chaos. Poduszkę musiałem sam sobie poszukać zgodnie z zaleceniem pielęgniarki: "Niech się Pan przejdzie, może gdzieś w jakimś pokoju jest jakaś wolna." Wypis dostałem po 10 dniach od wyjścia, o numer książeczki ubezpieczeniowej to potrafili przyjść i spytać się od razu jak z zabiegu przyjechałem. Obiadu nie dostałem przez cały pobyt. Kolację wyprosiłem po operacji. Śniadanie w dzień wyjścia dostałem, ale obiad to mi powiedziano, że zjem w domu. Co do samego kolana to póki, co to mi schodzi opuchlizna, bo mi się trochę kolano "powiększyło" po tej operacji. Chodzę bez kul i sam sobie wykonuję ćwiczenia. Pod koniec miesiąca idę na wizytę i tu mi się przytrafiła niemiła sytuacja. Mianowicie, zapisałem się do centrum zdrowia Medicover na prywatną wizytę do lekarza, który mnie operował. Przedwczoraj zadzwoniła do mnie kobieta, że lekarz mnie nie przyjmie w ten dzień, bo idzie na urlop i nie będzie go przez 3 tygodnie. Ręce mi opadły. Primum non nocere. Zastanawia mnie tylko, czy te kobiety, które prowadzą rejestrację nie dopatrzyły tego, że idzie on na urlop, czy po prostu on sam sobie tak zadecydował :/.
A co do samego kolana, to na dzień dzisiejszy, w mojej niemedycznej opinii to wszystko funkcjonuje bardzo dobrze.

#13 Użytkownik nie jest zalogowany   yaro 

  • Użytkownik
  • Grupa: Zarejestrowani
  • Rejestracja: 23.04.2005

Napisano 23.06.2011 - 12:19

Po pierwsze to czekanie na termin (pół roku) w szpitalach w poznaniu to jakaś pomyłka. Zainteresujcie sie szpitalami powiatowymi wokół poznania bo tam terminy są conajmniej o połowe krótsze.
W związku z powyższych oraz z wlasnej autopsji polecem doktora Ryszarda Stawickiego. To bardzo dobry ortopeda-chirurg. Jego strona internetowa i kontakty http://leczeniestopy...ona-glowna.html
Ja czekalem niecale 3 miesiące i refundowany zabieg rekonstrukcji ACL robiony miałem w Sremie (oddział po remoncie, dobra kadra, miła obsługa, zainteresowanie pacjentem). Na operacje refundowaną z NFZ, umawia też do Środy Wlkp.

Użytkownik yaro edytował ten post 23.06.2011 - 12:23


#14 Użytkownik nie jest zalogowany   euskadi 

  • Użytkownik
  • Grupa: Zarejestrowani
  • Rejestracja: 05.03.2007
  • Skąd:Wilda

Napisano 25.06.2011 - 22:08

Witam po któtkiej przerwie spowodowanej na szczęście operacją.
Jestem już po artroskopi w Szpitalu w Puszczykowie, jak się okazało uszkodzenie wymagało usunięcia łąkotki i miało dość ciekawą nazwę "rączki od wiadra" :))
Pobyt, opieka, oddział złego słowa powiedzieć nie mogę. Natomiast czy zrobili dobrze to się okaże i na pewno Wam napiszę. W chwili obecnej kolano boli sporadycznie przy większym ruchu, ale ogólnie wygląda nieźle. Wspomnienie o którym trzeba szybko zapomnieć to wyciąganie drenów :) jak uprzedziła mnie przemiła pielęgniarka trzymaj się pan do przyjemności to nie należy - przesadziła z tym trzymaniem się, ale miłe to nie było. Teraz czeka mnie jeszcze rekonstrukcja ACL i być może jak się uda coś tam jeszcze w tym moim życiu na boisku ustrzelę. Rehabilitacjo przybywam.
Wszystkim dziękuję za pomoc, rady i informacje.

Użytkownik euskadi edytował ten post 25.06.2011 - 23:03


#15 Użytkownik nie jest zalogowany   afro 

  • Użytkownik
  • Grupa: Zarejestrowani
  • Rejestracja: 20.01.2005
  • Skąd:PSM

Napisano 30.06.2011 - 21:13

Miał ktoś jakiś 'operacyjny' kontakt z doktorem Kałowskim? Dostałem całkiem krótki (3 miesiące) termin rekonstrukcji w szpitalu we Wrześni, ale jestem ciekaw czy ten gośc nie zabija ;)

#16 Użytkownik nie jest zalogowany   czehu 

  • Fanatyk
  • Grupa: Zarejestrowani
  • Rejestracja: 10.05.2007

Napisano 15.07.2011 - 17:04

18 lipca minie 9 tygodni od rekonstrukcji mojego ACL. Dostałem wezwanie od ZUS, żebym stawił się na badanie kontrolne. Chcę przez dłuższy czas rehabilitować nogę (codziennie basen, siłownia), dlatego chciałbym mieć zwolnienie na 4 miesiące (od dnia zabiegu). Czy lekarz ZUS może mi skrócić mojego zwolnienie lekarskie? Ogólnie pracuję w firmie, w której niestety co miesiąc muszę podpisywać umowę o pracę. Więc od czerwca formalnie jest bezrobotny, pracodawca też nie robi mi problemu z dłuższym zwolnieniem. Zastanawia mnie tylko co powie mi na ten temat lekarz ZUS... Mieliście podobny przypadek?

#17 Użytkownik nie jest zalogowany   Claudia 

  • Użytkownik
  • Grupa: Zarejestrowani
  • Rejestracja: 01.10.2008

Napisano 18.07.2011 - 00:47

Liczyłam, że po rekonstrukcji moje więzadło odpuści i da mi spokój. Jednak pomyliłam się. Od września minęło już sporo czasu, a nadal coś "nie styka". Po operacji, do stycznia chodziłam na rehabilitacje, później trochę ćwiczyłam w domu. W marcu lekarz powiedział, że jest zadowolony z operacji, że wszystko jest dobrze,że mam pełen zakres ruchów w kolanie i że amatorsko mogę sporty uprawiać. I faktycznie wtedy było prawie dobrze, czasem puchło jak za dużo pochodziłam, ale nie przejmowałam się tym, bo jak go nie przeciążałam było oki. W czerwcu zaczęłam jeździć na rowerze i było dosyć dobrze, chociaż czasami wracał dyskomfort. Jakieś delikatne "uciekanie" rzepki itp. Od lipca zaczęłam treningi boksu 2 razy w tygodniu, ćwiczę w opasce http://www.kdc.pl/pu...20/10032811.jpg i niby nie jest jakoś mocno źle, bo tylko czasem "chrupnie" i coś przeskoczy. Ale teraz schody znów zaczynają być moim wrogiem, a jak nie założę opaski np. na rower, albo na jakiś dłuższy spacer to albo przeskakuje, albo puchnie. Nie mam zamiaru rezygnować ze sportu, bo mam dość "nic nierobienia", ale wiem, że muszę skonsultować się z lekarzem, żeby to kolano sprawdzić. Przypuszczam, że przyczyną jest to, że nagle zaczęłam robić więcej niż wcześniej i moje kolano się buntuje... ale przecież musi być na to jakiś sposób. I teraz tak, potrzebuję jakiegoś lekarza, który ma jakieś sensowne podejście do tego i nie wyklucza ze sportów. Wiem, że jak pójdę do tego co mnie operował, to matce tak nagada, że mi zakaże chodzić na treningi, a to nie wchodzi w grę. W związku z tym może ktoś polecić jakiegoś dobrego i stosunkowo niedrogiego lekarza, który doradzi coś sensownego, a nie pójdzie po najmniejszej linii oporu zakazując sportów ?

#18 Użytkownik nie jest zalogowany   czehu 

  • Fanatyk
  • Grupa: Zarejestrowani
  • Rejestracja: 10.05.2007

Napisano 18.07.2011 - 08:06

Wg mnie dobrze byłoby pogadać z jakimś konkretnym rehabilitantem... W ogóle mój rehabilitant mówi, że najgorsze co może być to nosze po rekonstrukcji opasek, stabilizatorów itp.. Podczas ich noszenia noga po prostu robi się słabsza. Mogę Ci podać namiary do mojego rehabilitanta (w razie czego odezwij się na PM), może warto byłoby to z nim skonsultować. Mi na razie noga nie puchnie, choć ja dopiero jestem 9 tygodni po rekonstrukcji. Nie wiem czy nie wskazane byłoby w Twoim przypadku zrobienie sobie USG kolana. Słyszałem też o jakichś testach, które wykonuje się kilka miesięcy po rekonstrukcji, które dają odpowiedź czy noga jest w pełni sprawna, czy też nie...

#19 Użytkownik nie jest zalogowany   Claudia 

  • Użytkownik
  • Grupa: Zarejestrowani
  • Rejestracja: 01.10.2008

Napisano 18.07.2011 - 12:48

Przejdę się w takim razie do Rehasportu,bo tam chodziłam na rehabilitację i zobaczę co mi powiedzą. Ogólnie to oni też byli bardzo przeciwni ortezie, którą lekarz kazał mi nosić po operacji, więc o opaskę zapytam. Jeden test miałam robiony 3 miesiące po rekonstrukcji i poza tym, że mięsień czworogłowy był trochę słabszy niż w drugiej nodze, to wszystko inne było oki. Więc patrząc na to jak lekarz i rehabilitanci byli zadowoleni z tego ACL'a, to nie mam pojęcia skąd znów ta niestabilność.

#20 Użytkownik nie jest zalogowany   janczar 

  • Użytkownik
  • Grupa: Zarejestrowani
  • Rejestracja: 26.11.2010
  • Skąd:WLKP

Napisano 18.07.2011 - 13:33

Czehu co do ZUS to jakieś 4 lata temu miałem problem z łąkotką przyśrodkową prawego kolana. Na zabieg czekałem 3 miesiące i co miesiąc miałem komisje nic nie wymyślili tylko to że rzeczywiście jestem chory. Miałem komplikacje po operacji wdało się zakażenie stwierdzili gronkowca złocistego i w sumie prawie rok wyłączony byłem z obiegu:). ZUS wzywał mnie na kontrolę bo cały czas byłem na L4, a po 180 dniach na L4 poszedłem na zasiłek rehabilitacyjny kolejne pół roku. Wtedy miałem rzadziej wizyty. W końcu skierowali mnie na miesięczną rehabilitację do swojego ośrodka. Jeśli jesteś niezdolny do pracy to ci zwolnienia nie cofną choć mają takie prawo.

  • 11 stron +
  • 1
  • 2
  • 3
  • Ostatnia »
  • Nie możesz napisać tematu
  • Nie możesz odpowiedzieć

Użytkownicy przeglądający ten temat: 1
0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych